Lis i Muzeum Sztuki Książki

W ostatnią sobotę przyjechali do nas turyści z Poznania zwiedzić nasze Muzeum Sztuki Książki. Jest to Muzeum prywatne, gdzie pokazujemy wydane przez nas książki bibliofilskie i artystyczne oprawy introligatorskie. Dajemy wykład o historii książki i jej wpływie na rozwój kultury i cywilizacji, a był chyba najważniejszy. Trzeba jednak z dużym wyprzedzeniem się umawiać. Niektórzy, jak introligatorzy ze Szwecji, czy Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich 2 lata zastanawiali się jak najlepiej zorganizować wyprawę, by nas “zwiedzić”,  godząc swoje terminy z naszymi. Zadzwonili do nas Poznaniacy, że będą stacjonowali w Hotelu Erania,  więc uznałem, że są to znajomi właścicieli tego hotelu, którzy mają jeden z większych w Polsce zbiorów naszych książek artystycznych i dlatego się umówiliśmy. Małych grup w ogóle nie przyjmujemy.  Jednak po znajomości robi się czasami odstępstwa. Zaczęła się już sroga zima. W parku okalającym naszą siedzibę było kompletnie biało. Podczas prelekcji pani A. Wantuła, która była jednym z  gości,  zauważyła przez okno jak sobie dostojnie  chodzi lis po ogrodzie.  Następnego dnia zauważyliśmy jego tropy w różnych miejscach wokół naszej siedziby. W górnej partii ogrodu, na starej jabłoni (złota reneta) wisiało jabłko. Lis skakał do niego wielokrotnie, by je zerwać. Jak już było na ziemi nie mógł ugryźć dużego i zamrożonego jabłka, więc rozszarpywał owoc pazurami. To był mały incydent. podczas wizyty. Wyglądało na to, że Poznaniakom pobyt w naszym wydawnictwie artystycznym mógł się bardzo podobać. Mówili nawet, że są trochę oszołomieni. Przy okazji zdecydowali się na zakup najbardziej uhonorowanej książki w Polsce: Pamiętników Adama i Ewy Marka Twaina > https://www.kurtiak-ley.pl/twain-pamietniki-adama-i-ewy-ksiazka-na-prezent-slubny/

Edward Ley