O miłości prawie nie wszystko

Kocham, więc jestem…

Co to jest miłość?  Czy naprawdę istnieje? Jak wygląda prawdziwe uczucie? Co człowiekowi daje? A co odbiera?
Czy można połączyć tak dwie odmienne percepcje rzeczywistości męską i żeńską, tak dwa odrębne światy?
Czy kobieta, poznając swojego mężczyznę coś traci? A czy mężczyzna oddaje coś z siebie ukochanej? Czy się ograniczają, czy zyskują? Czy to jest suma czy różnica?

Te pytania nurtują ludzkość od zarania dziejów. Zajmowali się nimi filozofowie, poeci, kochankowie.
Czy może – jak twierdzi Eric Stedley – miłość rozszerza horyzonty, zwiększa wrażliwość, ubarwia świat i zwielokrotnia człowieczeństwo, mnożąc w zadziwiający sposób te odmienności. Gdy się naprawdę dzielisz czymś, to Ci przybywa. Gdy się naprawdę dzielisz sobą, stajesz się zwielokrotniony. Zyskujesz dodatkową parę oczu, uszu i drugie serce. Kochasz, więc jesteś

Człowiekiem.

Mark Twain w błyskotliwy sobie sposób dokonał niemal laboratoryjnej analizy odmienności przedstawicieli obu płci, bez zbędnych psychologizmów, uwarunkowań społecznych czy obciążeń religijnych.  Ukazał w swojej cudownej mini powieści pt. Pamiętniki Adama i Ewy jak te różnice pomiędzy nimi się przyciągają i fascynują siebie nawzajem.
Więcej o niezwykłej książce>>>