Fakty Magazyn Gospodarczy – Książki artystyczne

 

Rozmowa z właścicielami Wydawnictwa Kurtiak i Ley, Urszulą Kurtiak i Edwardem Leyem, zajmującymi się drukiem i oprawą artystyczną ekskluzywnych książek

Książki artystyczne

Państwa biznes – druk i oprawa książek artystycznych – wydaje się niszowy. Czy specjalistyczna działalność wydawnicza w ogóle może się opłacać?
Urszula Kurtiak: – Gdy mówimy do osoby „najdroższa”, to mamy na myśli „najukochańsza”. Tak jest też z naszymi książkami. W Polsce jesteśmy jedyną firmą, która w ten sposób wydaje książki artystyczne. Drukujemy nasze książki na papierach artystycznych w limitowanych nakładach.
Książki są ręcznie oprawiane w skóry i inne szlachetne materiały i numerowane. Wzbogacamy je o grafiki warsztatowe. Jedna z naszych ostatnich książek, słynny „Prorok” Khalila Gibrana, została
wydana w nakładzie tylko 45 numerowanych egzemplarzy na papierze bawełnianym o niezwykłej trwałości. Natomiast 8 linorytów zostało odbitych przez znanego artystę Sławomira Chrystowa na papierze morwowym o tysiącletniej gwarancji. Każda oprawa jest inna, niepowtarzalna. Właściciel zatem wie, że jest jedynym posiadaczem tak oprawionej książki na świecie. A to musi kosztować.

Kim są państwa klienci  to prywatni bibliofile czy raczej hurtownie książek? Jak dowiadują się o państwa firmie?

Edward Ley: Nasze książki zyskały duże uznanie na świecie. Były eksponowane w Nowym Jorku, Paryżu, Londynie, Abu Dabi, Moskwie, Pekinie itd. Otrzymały wiele międzynarodowych nagród, a nasze Wydawnictwo zostało uznane przez Fundację Kronenberga za Firmę Roku 2012. W 2015 r. takie wyróżnienie otrzymaliśmy od European Business Awards w Londynie. W zeszłym roku dostaliśmy tytuł Lidera Introligatorstwa Artystycznego. Nasze ekskluzywne książki artystyczne kupują światowe biblioteki, międzynarodowe firmy, a także liczni kolekcjonerzy. Wśród naszych klientów znajdują się m.in. HSBC, IBM, HP, a także Kancelaria Prezydenta RP, banki. Zamawiane
były m.in. dla Jana Pawła II, Benedykta XVI, króla Arabii Saudyjskiej i przywódców wielu krajów.

UK: Żeby dojść do takiego poziomu, trzeba było wielu lat. Dzięki stypendiom, szwajcarskiemu i francuskiemu, mogłam uczyć się za granicą w najlepszych ośrodkach. Teraz przekazuję wiedzę następnym adeptom tego rzemiosła w Polsce.

Co trzeba wiedzieć, żeby opanować to rzemiosło?

UK: Proces wydawania książki artystycznej jest długotrwały. Niezbędna jest głęboka znajomość autora i jego dorobku, epoki, w której tworzył, a także odniesień historycznych i kulturalnych. Wymaga to pogłębionych studiów, aby stworzyć harmonię wszystkich elementów składowych książki. Projekt graficzny, typografia i oprawa muszą być jednorodne estetycznie, by powstało prawdziwe dzieło sztuki. Niezbędny jest też element emocjonalny. Nie
ma drogi na skróty. Dlatego też w naszej oficynie wydajemy jeden, najwięcej dwa tytuły rocznie.

EL: – Opraw artystycznych książek robimy natomiast znacznie więcej.

Czy spadek czytelnictwa, związany z ekspansją Internetu, w ogóle ma jakiś wpływ na funkcjonowanie państwa firmy?

UK: Los tradycyjnych książek zdaje się być już przesądzony, jeżeli chodzi o najpowszechniejsze użycie. Łatwiej i szybciej korzysta się z internetowych encyklopedii, słowników czy podręczników niż z ich papierowych odpowiedników. Łatwiej je aktualizować. Przewaga wirtualnej książki jest zatem oczywista.

EL: Tradycyjna książka jednak nie zniknie. Schowa się w niszy ekskluzywności i będzie używana na specjalne okazje i w celach prestiżowych. Tak jak wynalazek fotografii pod koniec XIX wieku nie odesłał malarstwa do lamusa, tak książka cyfrowa nie wyprze całkowicie książki tradycyjnej. Stanie się jednak ona bardziej elitarna, wyrafinowana, ekskluzywna, a przez to kosztowniejsza. Będzie dziełem sztuki, kupowanym dla jej urody lub po prostu lokatą
kapitału. Na Zachodzie jest to widoczne już od dawna.

Rozmawiała Agnieszka Żądło

Żródło: http://magazynfakty.pl/ksiazka-droga-kochana/

Zobacz inne książki artystyczne na prezent:

Ekskluzywna książka na prezent